Bieszczadzkie Cerkwie

Warto zobaczyć, Zabytki

Bieszczady to rejon, w którym jeszcze do nie tak dawna mieszkali Bojkowie oraz Łemkowie. Te dwie kultury pozostawiły po sobie bogatą i ciekawą historie; kuchnie, tradycje, zwyczaje ale też architekturę sakralną taką jak wspaniałe, drewniane cerkwie. Wiele z nich nie przetrwało, najwięcej zostało rozebranych w latach 50 tych i 60 tych. Wiele cerkwi zburzono dla stworzenia Jeziora Solińskiego w skutek czego w 1956 roku rozebrano najstarszą cerkiew bojkowską w Chrewcie. do zniszczeń przyczyniła się także wojna i akcja „Wisła”. Ponad trzydzieści tysięcy Bojków przesiedlono w ciągu niespełna dwóch miesięcy często nie pozwalając zabrać ze sobą dobytku. Te, które pozostały skupiają się w większości północno-wschodniej części Bieszczadów. Na trasie miedzy Ustrzykami Dolnymi a Ustrzykami Górnymi.

Jedną z najpiękniejszych cerkwi możemy podziwiać w Równi około 3 m od Ustrzyk Dolnych. Cerkiew p.w. Opieki Bogurodzicy powstała w pierwszej połowie XVIII wieku. Jako jedna z nielicznych zachowanych jest kryta gontem. Po wojnie w cerkwi urządzono magazyn rolniczy. Dopiero później objęto ją opieką konserwatora zabytków ii w 1975 roku odremontowano. Po odrestaurowaniu świątynia w Równi stała się kościołem rzymsko-katolickim.

Następna jest cerkiew w Czarnej Górnej pw. Wielkiego Męczennika Dymitra. Obecnie Kościół rzymskokatolicki pw. Podwyższenia Krzyża Św. Budynek z 1834 roku. Budynek jest świątynią orientowaną, trójdzielną o konstrukcji zrębowej. W środku cerkwi zachował się oryginalny ikonostas z 1882 roku. Pozostałe wyposażenie zostało poprzenoszone do muzeów W Sanoku i Łańcucie. Carskie wrota ( główne drzwi w ikonostasie znajdujące się w jego centralnej części, otwierane tylko podczas nabożeństwa) do Muzeum Budownictwa Ludowego w Sanoku, feretron (przenośny, obustronnie namalowany obraz religijny w ozdobnych ramach, obustronna płaskorzeźba lub figura świętej postaci na podstawie) i figura Matki Boskiej do Działu Sztuki Cerkiewnej Muzeum Zamku w Łańcucie. Posiada relikwie świętego Jana Pawła II i Świętej Rity.

Najciekawszą historie z kolei ma cerkiew w Hoszowie. Jedyna powojenna drewniana świątynia. Poprzednia z XVIII wieku została uszkodzona podczas wojny gdyż Niemcy zrobili w niej skład amunicji. Konstrukcja nie nadawała się już do odbudowy dlatego postanowiono postawić w jej miejscu nowy budynek z użyciem starego materiału. 6 lat po wojnie Polacy, którzy zamieszkali w Hoszowie zamienili ją na owczarnie. Dopiero po 1970 roku stała się kościołem katolickim.